Inne

Ze zmiennym szczęściem

Czwarty dzień rywalizacji podczas XIII Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy Erzurum 2017 był zmienny dla polskiej ekipy. Znów było blisko medali, ale i tym razem musieliśmy obejść się smakiem.

Fot.: Tomasz Piechal

Początek dnia był udany, ponieważ nasza dziewczęca drużyna curlingu w składzie: Daria Chamrra (kapitan), Marta Leszczyńska, Karolina Mandes, Katarzyna Orlińska i Ewa Nogły (rezerwowa), wygrała 11:3 mecz z Turcją II. Wprawdzie drugi zespół turecki nie jest klasyfikowany, to jednak punkty wliczane są do zdobyczy biało-czerwonych.

W piątek ostatni dzień zmagań z Curling Arena. Rano odbędą się półfinały turnieju, a po południu finał i mecz o brązowy medal. Podopieczne trener Agnieszki Schoeder w walce o finał zmierzą się z Turcją I, z którą już wygrały. Warto będzie więc skupić się jeszcze ten przedostatni raz, ale jak zapowiada Daria Chmarra, niezwykle sympatyczna kapitan naszego zespołu: - Będziemy walczyć. Zagramy najlepiej jak potrafimy. No i mamy nad nimi przewagę psychiczną. Chcemy medalu - zapewniła zawodniczka, która była także chorążym Polskiej Młodzieżowej Reprezentacji podczas ceremonii otwarcia.

Daria Chmarra/Fot.: Tomasz Piechal

W drugim półfinale zmierzy się Rosja z Norwegią. Polki zgodnie twierdzą, że idą po finał, a w meczu o złoto chciałbyby zmierzyć się z Rosjankami i oczywiście pokonać je. - Chcemy Rosję w finale i chcemy wygrać - powiedziała Marta Leszczyńska. - Nie chcemy dopuścić, aby Rosja zdobyła kolejne złoto w Erzurum. Ktoś w końcu musi im przeszkodzić - dodała Daria Chmarra. - To będzie nasza osobista zemsta - wtrąciła z uśmiechem Karolina Mandes.

Nam pozostaje trzymac kciuki i mocno kibicować tym sympatycznym dziewczynom. Mają wszakże ogromną szansę na pierwszy curlingowy medal dla Polski w olimpijskiej imprezie.

Fot.: Tomasz Piechal

Ze zmiennym szczęściem wiodło nam się w czwartek na torze do short tracku. W rywalizacji indywidualnej na 500 m świetnie spisywały się nasze dwie łyżwiarki: Kamila Stormowska i Patrycja Markiewicz. Obie bezbłędnie przebrnęły eliminacje, były faworytkami do medali, jednak kłopoty zaczęły się w półfinałach. Obie zawodniczki zostały zdyskwalifikowane po błędach i finał mogły obejrzeć tylko z trybun.

Fot.: Tomasz Piechal

Podobnie było z chłopcami. Krystian Giszka został zdyskwalifikowany w eliminacjach, a Jan Bogdanowicz upadł w biegu ćwierćfinałowym.

Na deser pozostały jednak zawody drużynowe - sztafeta mieszana, w której wystartował cały polski zespół. Rywalizacja w tej konkurencji ruszyła od półfinałów ze względu na małą liczbę zgłoszonych drużyn.

Fot.: Tomasz Piechal

Polska wygrała swój bieg, wyprzedzając Turcję, Białoruś  i Czechy. Awansowały dwie pierwsze ekipy.

W piątkowym finale poza Polską i Turcją zobaczymy także Rosję i Holandię, które są zdecydowanymi faworytami. Jednak to jest short track, więc wszystko może się wydarzyć. Trzymajmy kciuki. Poza tym łyżwiarze na torze krótkim powalczą jeszcze o medale na 1000 m.

Fot.: Tomasz Piechal

Czwartek był dniem przerwy w zawodach biathlonowych, ale w ostatni dzień imprezy wracają oni do jeszcze rywalizacji. Na koniec zostaną rozegrane wyścigi sztafet mieszanych.

Polacy, czekamy na medale. To ostatnia szansa!

www.olimpijski.pl/top
Fot.: Tomasz Piechal

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Partnerzy

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij