Olimpijczycy

Kolczyński Antoni

Data ur.: 25 sierpnia 1917,

KOLCZYŃSKI ANTONI (1917-1964)

KOLCZYŃSKI ANTONI

ps. "Kolka", pięściarz o dwóch karierach: przed i powojennej, mistrz Europy z Dublina (1939), olimpijczyk z Londynu (1948).

Urodzony 25 sierpnia 1917 w Zdunowie, pow. płoński w rodzinie robotniczej. Po ukończeniu szkoły podstawowej, losy swoje związał z Warszawą, a konkretnie ze Starówką, a potem Pragą. Nazywano go (podobnie jak innego pięściarza Antoniego Komudę) "dzieckiem Warszawy" lub "warszawskim cwaniakiem", a on po prostu przez wiele lat był stołecznym "majdaniarzem" (rozwoziciel gazet). Z tego środowiska rekrutowało się w tamtych czasach wielu czołowych polskich kolarzy. "Kolka" natomiast lubił biegać, a dzięki YMCE zapoznał się z boksem, choć nie od razu nabrał przekonania do tej dyscypliny sportu. Jesienią 1934 wygrał "Pierwszy Krok Bokserski", a dopiero od połowy 1937 (trener Paweł Monasterski) zaczął piąć się w górę, by zdobyć tytuł wicemistrza Polski (przegrał finał z Janisławem Sipińskim). Jego talent objawił się w dwóch ostatnich latach międzywojnia, kiedy stał się postrachem ringów, nie tylko krajowych. Wygrał po kolei 12 walk w meczach międzypaństwowych. W pokonanym polu zostało wiele znakomitości, a wśród nich: wicemistrz olimpijski z Berlina i mistrz Europy 1937 - Niemiec Michael Murach i as amerykańskiego boksu - Jimy O'Malley, kandydat na przyszłego zawodowego mistrza. Uwieńczeniem pierwszej części (przedwojennej) sportowej kariery "Kolki" był pas mistrza Europy wagi półśredniej, który zdobył w roku wybuchu II wojny światowej. Proporcjonalnie zbudowany (174 cm, 66-72 kg) miał znakomity refleks i szybkość. Zawodnik YMCA Warszawa (1934-1936) i innych klubów stołecznych: Fortu Bema (1937) i Syreny (1938-1939). O jego "wojennej przerwie" w sportowym życiorysie najtrafniej napisał znany trener i nauczyciel akademicki Wiktor Nowak: "W latach okupacji Kolczyński stracił wszystko, co miał najcenniejszego w życiu. Obniżył się jego znakomity kunszt bokserski, niezawodne wyczucie i refleks. Różne sytuacje życiowe podczas okupacji rozluźniły także tkwiące w nim rygory moralno - sportowe, toteż do reprezentowanego niegdyś poziomu sportowego już nigdy nie powrócił. Wyjątkowy jednak talent i rutyna ringowa oraz nieprawdopodobna ambicja w walce, pozwoliły mu jeszcze odnosić przez następnych kilka lat sporo zwycięstw". Do historii polskiego boksu przeszła walka "Kolki" z Węgrem Laszlo Pappem (1950). Polak był siedmiokrotnie liczony, nokaut "wisiał w powietrzu" i nikt nie dawał mu żadnych szans. A tymczasem w III rundzie "Kolka" przypuścił (zresztą nie pierwszy raz) atak, a właściwie szturm, po którym mistrz olimpijski słaniając się na nogach, wisiał na linach i tylko cudem dotrwał do ostatniego gongu. Takim był i tak walczył niezapomniany Antoni Kolczyński. Po wojnie zawodnik stołecznego Grochowa (1945-1948) i Gwardii (1949-1952), 4-krotny mistrz Polski wagi średniej (1946, 1947, 1950, 1951), 1-krotny drużynowy mistrz kraju w zespole stołecznej Gwardii (1949/50) i 22-krotny reprezentant Polski w meczach międzypaństwowych 1937-1950 (16 zwycięstw, 6 porażek). Startował jeszcze w okresie powojennym 2-krotnie w mistrzostwach Europy (1947, 1951), ale bez sukcesów. W plebiscycie "PS" na najlepszego sportowca Polski zajął 2 m. (1938). Laureat nagrody im. A. Rekszy (1994). Ostatnią walkę stoczył 21 września 1952 (pierwszy raz po wojnie wystąpił w Warszawie 4 lutego 1946). Stoczył ogółem 238 walk (216-0-22). Zmarł przedwcześnie 19 czerwca 1964 w Warszawie. Żegnały go tłumy wiernych kibiców, którzy długo byli pod wrażeniem jego wspaniałych i pełnych emocji pojedynków.

Bibl.: Słownik WF i Sportu, 1972, nr 2 (Wiktor Nowak), Głuszek, Leksykon 1999, s. 231; Reksza A., Antoni Kolczyński, "Boks", 1964, nr 8; Zmarzlik, Bij mistrza, s. 12-24; Skotnicki, Od Olimpii do Atlanty, s. 179; Kurzyński, Tysiąc wspaniałych (1), s. 77-79;  Olszewski L., Dziesiąty laureat nagrody im. A. Rekszy, "Kolka", "Bokser", 1994, nr 6; Pawlak, Olimpijczycy, s. 121.
*1948 Londyn: w. średnia - w pierwszej kolejce wyciągnął wolny los, w drugiej przegrał 1:2 z Urugwajczykiem Dogomarem Martinezem i odp. z turnieju (zw. L. Papp, Węgry).

« powrót do listy

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij