Olimpijczycy

Rodzewicz Jarosław Andrzej

Data ur.: 11 maja 1973, Gdynia

Wzrost/Waga: 190 cm / 89 kg

Klub: Ogniwo Sopot, AZS-AWF Gdańsk

Trener: Robert Mrozowski, Stanisław Szymański

RODZEWICZ JAROSŁAW ANDRZEJ

ps. "Rodzynek", trener, florecista z Gdańska, który w alarmowym trybie wezwany na odsiecz do Atlanty (1996) zdobył w drużynie srebrny medal olimpijski.

Urodzony 11 maja 1973 w Gdyni, syn Ryszarda i Krystyny Marii Kosmider, absolwent XI Liceum Ogólnokształcącego im. J. Kusocińskiego w Gdańsku (1992) i Studium Trenerskiego przy tamtejszej AWF (1998), florecista (190 cm, 89 kg) Ogniwa Sopot (od 1985, pierwszy trener Robert Mrozowski, po dwóch latach obaj przeszli do zespołu akademickiego) i AZS-AWF Gdańsk (gdzie przejął nad nim opiekę Stanisław Szymański). Mistrz (1998) i wicemistrz Polski (1995) we florecie w roku olimpijskim (1996) był czwarty i rezerwowy drużyny, która udała się do Atlanty. Powinien również znaleźć się na terenie USA i zgodnie z regulaminem, mieszkając poza wioską olimpijską, oczekiwać na ewentualny udział w igrzyskach; zdecydowały jednak oszczędności i "rezerwista" pozostał w ... Sopocie. Tymczasem już w turnieju indywidualnym ból w kolanie Piotra Kiełpikowskiego praktycznie wykluczył go z walk drużynowych.

Rezerwowy florecista został wezwany na odsiecz w trybie alarmowym i po różnego typu tarapatach nie mógł walczyć w pierwszym meczu Polaków z Wenezuelą (zrobił to kulejący Kiełpikowski), ale stawił się już na planszy w ważnym meczu z Niemcami - mistrzami olimpijskimi z Barcelony. Sytuacja została uratowana. Nieopierzony, zmęczony podróżą i niewyspany olimpijski debiutant bił się świetnie ("wypunktował" m. in. Wienanda i Kocha 5:4), ale walka z Niemcami była pasjonująca i dramatyczna. Wszystko wisiało na przysłowiowym włosku (44:44), ostatnie decydujące trafienie zadał jednak Krzesiński i Polska znalazła się w strefie medalowej. Także w meczach z Austrią i Rosją nie dał poznać, że jest olimpijskim debiutantem (wygrał m. in. z mistrzem świata Dmitriem Szewczenko), toteż od trenera i wychowawcy Stanisława Szymańskiego otrzymał wysoką ocenę: "To bojowy i dynamiczny zawodnik, który potrafi wyjść z każdej opresji na planszy i z każdej depresji poza nią. Pomagają mu w tym znakomite warunki fizyczne (190 cm wzrostu) i wrodzona intuicja szermiercza. Jest przy tym inteligentny i otwarty na nowe, proponowane przez trenera rozwiązania, choć jest także wrażliwy i nie znosi obcesowego traktowania". Odznaczony m. in. Złotym Krzyżem Zasługi.

*1996 Atlanta: floret druż. - w pierwszej rundzie Polacy pokonali Wenezuelę 45:27, w ćwierćfin. wygrali z Niemcami 45:44, w półfin. zwyciężyli Austrię 45:38, w finale przegrali z Rosją 40:45, zdobywając srebrny medal. Partnerami w drużynie byli: P. Kiełpikowski, A. Krzesiński i R. Sobczak (kolega klubowy z którym 4-krotnie zdobył tytuł mistrza Polski dla AZS-AWF Gdańsk!).

Bibl.: Głuszek, Leksykon 1999, s. 309 (tu błędny dzień urodzin 10 maja); Pawlak, Olimpijczycy, s. 215; Gebert, Poczet olimpijczyków, s. 158-161; Łuczak, Szermierka w Polsce, s. 89; Biuletyn PZSzer. Nr 1/1997; USC Gdynia, AU 1839/ 1973.

« powrót do listy

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij