Nie dali rady...

2009-07-30

W Ciechocinku trwa 20. Sejmik Polonijnych Działaczy PKOl. Jego uczestnicy żywo dyskutują o problemach jakie nurtują polonijny sport, a przy okazji kierują niemało uwag pod adresem Stowarzyszenia "Wspólnota Polska”. Na wiele pytań i wątpliwości starał się odpowiadać przedstawiciel "Wspólnoty” - dyr. Andrzej Chodkiewicz. Przy okazji zaprosił rodaków do szerszego niż dotąd udziału w akcjach podejmowanych przez Wspólnotę na rzecz  Polonii.

Nie po raz pierwszy wielką gościnnością popisali się przed uczestnikami Sejmiku gospodarze Ciechocinka. Na miejskim stadionie - pamiętającym początki miejscowego CKS "Zdrój" (zał. w r. 1924) - Polonusi z całego świata stoczyli bezpardonowy, zacięty mecz z zespołem miejscowych samorządowców i mieszkańców Ciechocinka. Emocji nie brakowało; wszelkie swoje walory demonstrowały - przy okazji - dziewczęta - "kibicki", udające "cheerleaderki" najlepszych futbolowych klubów.
 
W pierwszej połowie zdecydowanie dominowali gospodarze; w drugiej - gra się nieco wyrównała, a bramkarz miejscowych kilka razy "przysnął" na posterunku. W efekcie - zasłużone 6:4 dla gospodarzy, a dla gości ze świata - znakomita nauczka na przyszłość. Dodajmy, że gole dla Polonusów zdobywali tego dnia - Bartek Witke (USA) i Anna Franek (Czechy) - po dwie bramki.

Po meczu - mimo zmęczenia - jego uczestnicy, w towarzystwie pozostałych "sejmikowiczów" wzięli udział w zwiedzaniu Ciechocinka. Na "pokładzie" konnych tramwajów odwiedzili największe sanatoria miasta, muszlę koncertową w Parku Zdrojowym, zabytkowa warzelnię soli, słynne tężnie  XIX wieku; obejrzeli także miejscowe słynne "dywany kwiatowe". Wieczór zakończyła uroczysta kolacja przygotowana przez burmistrza miasta i szefa najlepszego w Ciechocinku sanatorium - Kliniki Uzdrowiskowej "Pod tężniami".

www.olimpijski.pl