Panczeniści na start!

2009-10-21

Rozpoczynającemu się olimpijskiemu sezonowi 2009/2010 poświęcona była wtorkowa (20 października) konferencja prasowa, zorganizowana w Centrum Olimpijskim PKOl przez Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego.


Foto: szymonsikora.pl

W spotkaniu, którego gospodarzem był prezes Związku Kazimierz Kowalczyk wzięli udział członkowie Zarządu, kadra szkoleniowa oraz zawodnicy tworzący obecnie naszą kadrę narodową. Nie sposób było nie zauważyć obecności utytułowanego Pawła Zygmunta, który - choć przecież z wyczynowym uprawianiem sportu już się pożegnał, to jednak pozostaje blisko spraw swojej dyscypliny. Brawami powitano przedstawicieli oficjalnego sponsora Związku - firmy Nijhof Wassink - zajmującej się sprzedażą i leasingiem ciężarowych pojazdów samochodowych marki Volvo.

Jak poinformowali przedstawiciele PZŁS, kadra do sezonu przygotowywała się na zgrupowaniach w Spale. Sankt Moritz, Szklarskiej Porębie i Font Romeu, a końcówkę poprzedniego tygodnia spędziła na pierwszych kontrolnych startach w Berlinie. Właściwy sezon panczeniści zainaugurują już w najbliższy weekend (23-25 bm.) mistrzostwami kraju na dystansach na zakopiańskim torze. Krótko potem ruszy na całego prawdziwa "karuzela" zawodów Pucharu Świata. W programie są starty Polaków w: Berlinie, Heerenveen, Hamar, Calgary i Salt Lake Cit; potem, już w styczniu - ME w Hamar i sprinterskie MŚ w japońskim Obihiro. Imprezą najważniejszą w sezonie będą oczywiście igrzyska olimpijskie w Vancouver (12-28 lutego) i nasi zawodnicy (dotyczy to zresztą również shorttrackowców) zamierzają zaprezentować się w Kanadzie jako w miarę spora ekipa i walczyć o możliwie najlepsze miejsca. Łyżwiarska zima będzie kontynuowana także po igrzyskach - zawodników czekają w marcu kolejne imprezy pucharowe i kończące sezon 2009/2010 wielobojowe MŚ w Heerenveen.

Bardzo ciekawi jesteśmy występów biało-czerwonych w tym sezonie - w składzie kadry, którą nadal opiekują się trenerzy: Krzysztof Niedźwiedzki, Ewa Białkowska i Paweł Abratkiewicz, "rewolucyjnych" zmian nie ma, więcej - jest w niej kilkoro młodych, wielce obiecujących twarzy. Cieszy zwłaszcza fakt, iż do najlepszej od lat Katarzyny Bachledy - Curuś (Wójcickiej) śmielej dołączają kolejne dziewczęta, co sprawia iż poziom naszej czołówki choć trochę się wyrównuje...

www.olimpijski.pl/baś