Lista sponsorów
Uśmiechnięty Adam Małysz
2010-02-07
Wielu kibiców i dziennikarzy zjawiło się w niedzielny wieczór w Centrum Olimpijskim, gdzie w Muzeum Sportu i Turystyki odbyło się ślubowanie dwojga narciarzy: alpejki Agnieszki Gąsienicy-Daniel i skoczka Adama Małysza oraz przedstawicieli wsparcia szkoleniowego, medycznego i technicznego: Livio Magoniego, Roberta Matei, Macieja Maciusiaka, Stanisława Szymanika i Apoloniusza Tajnera. Wśród gości byli między innymi: Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu, przedstawiciele Zarządu PKOl.

Przybyłych sportowców, kibiców i dziennikarzy powitał Andrzej Kraśnicki, wiceprezes PKOl, który w ciepłych słowach zwrócił się do Agnieszki Gąsienicy-Daniel, która debiutuje w igrzyskach olimpijskich, a która pochodzi ze znakomitego sportowego rodu. Wiceprezes PKO l życzył jej satysfakcji z udanego występu.
Adamowi Małyszowi, dla którego występ w Vancouver będzie już czwartym olimpijskim startem Andrzej Kraśnicki życzył przede wszystkim sportowego szczęścia, bo forma - jak zaznaczył - jest.

Tekst uroczystego olimpijskiego przyrzeczenie odczytali: Adam Małysz oraz Robert Mateja.
Nominowani otrzymali z rąk Jerzego Szmajdzińskiego i Andrzeja Kraśnickiego nominacje oraz piąte kółka olimpijskie. Od sponsorów Poczty Polskiej i od marki Tyskie z Kompanii Piwowarskiej nominowani zawodnicy otrzymali okolicznościowe upominki: okolicznościowy znaczek i kopertę oraz netbooki. Następnie wszyscy członkowie olimpijskiej ekipy złożyli autografy na flagach PKOl i Telekomunikacji Polskiej (ten sponsor chce przekazać flagę na dobroczynną aukcję). W imieniu kibiców - jak zaznaczył - głos zabrał wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński. Powiedział między innymi, że wszyscy kibice w kraju będą trzymać kciuki za naszą ekipę i że życzy Adami Małyszowi zdobycia medalu z najcenniejszego kruszcu.

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner poproszony o zabranie głosu powiedział między innym: rzeczywiście mamy realne szanse na medale. Myślę tu o Justynie Kowalczyk w biegach i Adamie Małyszu w skokach. Ale doskonale wiemy też co to znaczy mieć sportowe szczęście. I oby to szczęście nie opuszczało naszych zawodników.

Po uroczystości prawdziwe oblężenie przeżył Adam Małysz, który cierpliwie i z uśmiechem na ustach odpowiadał na pytania dziennikarzy. Najczęściej pytano go oczywiście o szanse na medal i o to, jak ocenia skocznie w Whistler. Nasz najlepszy skoczek, dwukrotny medalista olimpijski z Salt Lake City odpowiadał, że czuje się znakomicie, że po ostatnim starcie w Pucharze Świata w Kliengenthal, gdzie był drugi upewnił się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Ale do występu w igrzyskach wszyscy sportowcy szykują się starannie i wszyscy liczą na sukces.
W Vancouver Adam nie weźmie udziału w uroczystości otwarcia igrzysk, podobnie było w Salt Lake City i w Turynie. Do tej pory najlepsze wrażenia ma z Nagano, ze swojego pierwszego olimpijskiego startu, choć to cztery lata później dwukrotnie stanął na olimpijskim podium. Jak będzie w Vancouver? - przekonamy się już za kilka dni.
MaJ
Fot. Szymon Sikora




