Lista sponsorów
Adam Małysz: "Trzymajmy kciuki za medale"
2010-02-21
Adam Małysz po zdobyciu srebrnego medalu na średniej skoczni, w sobotę ponownie stanął na drugim stopniu podium.
- Czy możesz powiedzieć, że te igrzyska to spełnienie twoich marzeń?
- Dla mnie na pewno to było marzenie zdobyć kolejny medal na dużej skoczni i z całego serca prosiłem Boga, żeby mnie anioły poniosły mnie jak najdalej. Jestem niezmiernie szczęśliwy z wyniku, który osiągnąłem. Myślę, że większość Polaków też.
- Miałeś to szczęście od Boga, bo pierwszej serii tuż przed twoim skokiem wiatr się zmienił na korzystny.
- Zmienił się i przez to nie chcieli puścić. Później się trochę jednak uspokoiło i mogłem skoczyć. Ja myślę, że jeśli się jest w formie i skacze dobrze, to wtedy jakaś opatrzność czuwa nad tym. Jakby nie patrzeć, to moje skoki były dobre i warunki też miałem niezłe. Bałem się strasznie, że na dużej skoczni będzie kręcić wiatrem. A tu tak niewielkie różnice w sile wiatru dają tak wiele w odległości. Liczyłem, że albo będą równe warunki albo uda mi się i przyjdzie szczęście i podwieje trochę pod narty. No i w pierwszej serii się udało i wiaterek był całkiem fajny. Udało się odlecieć i nadrobić tyle punktów żeby być w drugim skoku spokojnym.
- Rzeczywiście byłeś spokojny czy były jednak nerwy?
- Na pewno były nerwy. Z drugiej strony sam się uspakajałem, że mam przewagę. Ja jestem niezmiernie szczęśliwy. Dwóch srebrnych medali nie miałem, a teraz mam trzy. To jest coś niesamowitego. Jestem też szczęśliwy, że przyjedziemy z tych igrzysk już na pewno z rekordową ilością medali. Mam nadzieję, że Justyna jeszcze na 30 kilometrów czy dziewczyny w biathlonie czy Tomek Sikora coś zdobędą. Mamy kolejne szanse. Trzymajmy więc kciuki, żeby się udało. Trzeba też trzymać kciuki, żeby w drużynie było dobrze. Chłopaki się postarają i będziemy niezmiernie zadowoleni.
- Czujesz się całkowicie spełniony jak sportowiec?
- Myślę, że tak. Ktoś oczywiście mógłby powiedzieć, że przecież nie zdobyłem złotego medalu. Był tu jednak jeden gość, który grał w innej lidze i było bardzo trudno. To by musiał być jakiś przypadek by Simon nie skoczył. Dlatego dla mnie te dwa srebrne medale są jak złote. Na pewno ktoś chciałby te dwa zamienić na jeden złoty, ja też bym pewnie zamienił. Mam jednak srebrne i to jest dla mnie najważniejsze. Udowodniłem bowiem, że starsi zawodnicy mogą walczyć i zdobywać medale.
Małgorzata Ziemba z Whistler



