Lista sponsorów
Polska szósta, złoto Austriaków
2010-02-22
Polska zajęła szóste miejsce w drużynowym olimpijskim konkursie skoków narciarskich w Whistler. Złoty medal zdobyła Austria, srebrny Niemcy, a brązowy Norwegia. Austriacy prowadzili od pierwszej próby Wolfganga Loitzla.

Adam Małysz/Fot. Szymon Sikora
Na szóstą z siódmej pozycji polski zespół wyprowadził Adam Małysz, osiągając w pożegnalnym skoku z igrzyskami Vancouver 2010 odległość 139,5 m. Dzięki temu biało-czerwoni wyprzedzili Czechów, w których zespole ostatnią próbę zepsuł Jakub Janda lądując na 129 m.
Janda, aby utrzymać dla swojej ekipy szóste miejsce, nie mógł wylądować bliżej niż na 135 m. Tak daleko jednak nie doleciał.
Austriacy byli w poniedziałek zespołem zdecydowanie najlepszym, prowadzili od początku konkursu. Najlepszym dowodem ich przewagi jest fakt, że oddawali we wszystkich grupach najdłuższe skoki, choć nie otrzymywali za nie najwyższych not.
Doskonałą formę zaprezentował Gregor Schlierenzauer, który w ostatniej próbie uzyskał 146,5 m, tylko o 2,5 m bliżej od własnego rekordu skoczni. Austriak jednak skok przy lądowaniu podparł, otrzymał niższe noty za styl, ale zagwarantował swojemu zespołowi złoty medal olimpijski.
Podobna sytuacja była także w serii finałowej, gdy w drugiej grupie Austriak Andreas Kofler oddał najdłuższy skok - 142 m, ale najwyższą notę sędziowie przyznali Finowi Janne Happonenowi, który wylądował o trzy metry bliżej. W tej grupie trzech zawodników miało identyczne odległości - po 139 m. Obok Fina - Norweg Tom Hilde i Niemiec Andreas Wank.
W polskiej ekipie najsłabiej wypadł Łukasz Rutkowski, który w pierwszej serii miał najkrótszy skok - 123 m. Po jego próbie Polska zajmująca wcześniej czwarte miejsce, spadła na siódme, a po następnej, Kamila Stocha - 126,5 m, na ósme.

Adam Małysz/Fot. Szymon Sikora
Do drugiej serii na szóstej pozycji zespół wprowadził Adam Małysz, który lądował na 136,5 m, tylko o cztery bliżej od Schlierenzauera.
W finale po skokach trójki: Huli, Rutkowskiego i Stocha polska ekipa miała pewne siódme miejsce. Dopiero w ostatniej grupie Małysz poleciał na 139,5 m, Janda o 10,5 metra bliżej i biało-czerwoni awansowali na szóstą pozycję.
Gdyby ekipa trenera Łukasza Kruczka w pierwszej serii skakała podobnie jak w finale, były szanse na zajęcie czwartego miejsca. Na podium wskoczyć by się chyba nie udało, choć przed rozpoczęciem konkursu medalowe nadzieje w drużynie pojawiały się nawet w wypowiedziach fachowców. (PAP)
Zobacz także:
Wyniki konkursu drużynowego
Wyniki konkursu indywiduanego na skoczni normalnej
Wyniki konkursu indywiduanego na skoczni dużej
Kadrę polskich skoczków narciarskich



