Pamięci Piotra Nurowskiego

2010-04-11

W Centrum Olimpijskim odbyło się w niedzielne popołudnie spotkanie Polskiej Rodziny Olimpijskiej poświęcone pamięci tragicznie zmarłego w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem,  Piotra NUROWSKIEGO, Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.


Przemawia Andrzej Kraśnicki/Fot. szymonsikora.pl

Idea spotkania zrodziła się nagle i spontanicznie wśród grona Przyjaciół i najbliższych współpracowników Prezesa Piotra Nurowskiego. Do Centrum przybyli członkowie Zarządu PKOl: Irena Szewińska - członek MKOl i wiceprezes PKOl, Andrzej Kraśnicki - wiceprezes PKOl, Zbigniew Waśkiewicz - wiceprezes PKOl, Adam Krzesiński - sekretarz generalny PKOl. Było wielu polskich olimpijczyków, między innymi: Otylia Jędrzejczak, Dorota Idzi, Anna Jesień, Zygmunt Smalcerz, Ryszard Szurkowski, Paweł Nastula, Paweł Korzeniowski, Paweł i Grzegorz Skrzeczowie, Antoni Zajkowski. Przybyli trenerzy, przedstawiciele polskich związków sportowych, rodzice Kamili Skolimowskiej, przedstawiciele telewizji POLSAT i firmy Elektrim, pracownicy PKOl.


Fot. szymonsikora.pl

- Nie wierzę, że Piotra nie ma wśród nas, nie wierzę... - powiedział Andrzej Kraśnicki, wiceprezes PKOl. Był wielką osobowością polskiego sportu i ruchu olimpijskiego. Pokochał sport i poświęcił mu swe życie. Wspaniały działacz i organizator. Będzie nam Go bardzo brakować.


Przemawia Mirosław Drzewiecki/Fot. szymonsikora.pl

- Powiedziałem na pogrzebie Kamili Skolimowskiej, że Pan Bóg zabiera najlepszych. Żegnam Cię Piotrze - ze wzruszeniem mówił Mirosław Drzewiecki, były minister sportu i turystyki.


Przemawia Tomasz Półgrabski/Fot. szymonsikora.pl

- Tyle mieliśmy planów po igrzyskach w Vancouver. Będziemy je musieli zrealizować już sami. Bez Piotra Nurowskiego, który dał tak wiele polskiemu sportowi. Żegnamy Cię Prezesie - powiedział Tomasz Półgrabski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.


Fot. szymonsikora.pl

O wielkim wkładzie Piotra Nurowskiego w rozwój Muzeum Sportu i Turystyki mówił jego dyrektor Tomasz Jagodziński.

Przybyli wpisywali się do Księgi Kondolencyjnej, kładli kwiaty, zapalali znicze.