Polska ekipa już na miejscu

2010-08-11

Solidnie zmęczeni długą podróżą, ale i szczęśliwi dotarli na międzynarodowe lotnisko w Singapurze reprezentanci Polski na rozpoczynające się 14 bm. w tym mieście-państwie I Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie.

Samolot z Frankfurtu dotarł na miejsce zgodnie z planem we wtorek przed godziną 16.oo czasu lokalnego (czyli ok. 10.oo czasu polskiego). Zawodników i trenerów powitały przybyłe na miejsce dzień wcześniej: szefowa Polskiej Misji Olimpijskiej - Marzenna Koszewska i jej zastępczyni - Ewelina Wawrynkiewicz. To one, jako swoista "forpoczta" polskiej ekipy, zadbały aby sprawnie odbył się odbiór bagaży w porcie lotniczym i aby później równie szybko i sprawnie cała nasza ekipa dotarła do wioski olimpijskiej.

Jeszcze na lotnisku członków reprezentacji czekała jakże miła niespodzianka, przygotowana przez jednego z TOP-partnerów międzynarodowego ruchu olimpijskiego. Oto firma Samsung, wspierająca także singapurskie spotkanie młodych sportowców, przekazała - podobnie jak wszystkim innym uczestnikom MIO - dotykowy telefon komórkowy ze specjalną aplikacją, umożliwiającą m.in. śledzenie wszystkich informacji i wydarzeń odbywających się w ramach igrzysk. Nie trzeba dodawać, że ten sympatyczny i pożyteczny gadżet bardzo spodobał się członkom polskiej reprezentacji.

Zakwaterowanie w wiosce olimpijskiej przeprowadzono stosunkowo szybko i po kilkudziesięciu minutach dziewczęta i chłopcy mogli już rozlokować się w swoich pokojach. Te są stosunkowo skromne, ale też raczej spore, a panujące w nich warunki wcale nie "spartańskie". Przeciwnie - zdaniem M. Koszewskiej, która w przeszłości wielokrotnie pełniła odpowiedzialne funkcje w misjach olimpijskich na kolejnych igrzyskach - urządzone są znacznie lepiej niż na niejednych "dorosłych" igrzyskach. Jedyne zastrzeżenia, które można by wytknąć gospodarzom,  to może zbyt skromna liczba sanitariatów, ale... "to drobiazg".

Polska reprezentacja ma do dyspozycji całe dwa piętra, a jej najbliższymi sąsiadami są narodowe ekipy: Algierii, Bangladeszu, Jamajki i Tanzanii. Opodal zakwaterowani są młodzi sportowcy z: Wielkiej Brytanii, Wenezueli, Korei Południowej i Hiszpanii. Sama wioska (oficjalnie otwarta we wtorek przed południem) wygląda na funkcjonalną i jest bardzo kolorowa, a barwą która na jej terenie dominuje jest fiolet - i to w różnych jego odcieniach.

Miłym akcentem pierwszych godzin pobytu młodych Polek i Polaków na singapurskiej ziemi  były gorące (a na miejscu właśnie jest niezwykle gorące, wręcz upalne powietrze o bardzo dużej wilgotności) życzenia dla Mileny Kruczyńskiej. Nasza sztangistka obchodziła bowiem tego dnia urodziny. Które? Nie, tego nie zdradzimy, wszak mowa o kobiecie… Dodajmy tylko, iż kibicowanie naszym reprezentantom na olimpijskich arenach Singapuru już zapowiedział rezydujący tam Ambasador RP - Waldemar Dubaniowski, jeszcze niedawno Prezes PZ Tenisowego i członek Zarządu PKOl.

www.olimpijski.pl/mk/ew/baś
fot.: Ewelina Wawrynkiewicz