Wioślarska wizyta

2012-01-02

20 grudnia 2011 roku w Areszcie Śledczym w Inowrocławiu gościli czterej wioślarze - reprezentanci Polski z naszej "eksportowej" ósemki. To: Mikołaj Burda, Daniel Trojanowski, Krystian Aranowski i Michał Szpakowski. Spotkanie odbyło się z inicjatywy działającego na terenie jednostki klubu olimpijczyka "Paragraf".

W przedświątecznej atmosferze gości powitały gromkie brawa. Na wstępie Mikołaj Burda krótko przedstawił osiągnięcia zawodników, po czym wszyscy opowiedzieli o początkach swojej przygody w wiosłami. Przypomnieli także, iż dzięki piątej lokacie wywalczonej na mistrzostwach świata w Bledzie uzyskali już kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Londynie, przy czym dla Krystiana Aranowskiego i Michała Szpakowskiego będzie to dopiero pierwszy występ w tej najważniejszej imprezie sportowej.

Goście przyjęli zaproszenie do Inowrocławia mimo bardzo napiętego planu zajęć w okresie poprzedzającym igrzyska. Zaledwie dwa dni wcześniej wrócili ze zgrupowania kadry w Zakopanem. Już na początku nowego roku udają się na kolejne zgrupowanie do Hiszpanii w góry Sierra Nevada. Warto wiedzieć, że każdy z nich średnio ponad 250 dni w roku spędza poza domem przygotowując się do startów.

Sportowcy odpowiadali na wiele pytań osadzonych. Dotyczyły one rozkładu dnia treningowego, przygotowań do zawodów, specyfiki konkurencji jaką jest ósemka czy też - roli jaką pełnią poszczególni zawodnicy w osadzie. Z dużym poczuciem humoru o roli sternika opowiadał Daniel Trojanowski. Jego warunki fizyczne (170 cm wzrostu, 55 kg wagi) były głównymi przesłankami do powierzenia mu właśnie tej roli. Wiele pytań dotyczyło planów naszych gości na przyszłość. W odpowiedzi usłyszeliśmy, iż bardzo chcą osiągnąć jak najlepszy wynik podczas zbliżających się igrzysk w Londynie. Marzą o upragnionym medalu.

Sportowcy przywieźli z sobą ergometr wioślarski. Osadzeni mieli więc możliwość sprawdzenia na nim swojej kondycji. Pod okiem mistrzów zorganizowano zawody na dystansie 100 m, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem skazanych. Niektórzy z uczestników trzykrotnie zmagali się z dystansem, aby poprawić swój wynik. Najlepszy ze skazanych osiągnął wynik 16,7 sekundy na 100 m. Skazani mogli bezpośrednio przekonać się jak trudnym sportem jest wioślarstwo. Dystans do przepłynięcia na zawodach to przecież nie sto, ale - aż 2000 metrów...

Duże poczucie humoru oraz otwartość sprawiły, że goście błyskawicznie nawiązali kontakt z osadzonymi. Na zakończenie spotkania dokonali tradycyjnego wpisu do kroniki klubu oraz złożyli podpisy na fladze olimpijskiej. Na pamiątkę otrzymali od skazanych obrazy. Osadzeni mieli możliwość wykonania pamiątkowych fotografii ze sportowcami. Wszyscy zebrani życzyli zawodnikom zdobycia upragnionego medalu olimpijskiego.

Przed opuszczeniem aresztu nasi goście mieli też możliwość zwiedzenia jednostki i zapoznania się z jej historią i specyfiką. W poszczególnych pawilonach mieszkalnych chętnie podejmowali dyskusje z osadzonymi.

Arnold Stankiewicz