Londyn: wszyscy muszą mieć bilety?

2012-01-27

Ostatnio zawrzało na forach internetowych na temat biletów na zawody olimpijskie w Londynie. Organizatorzy wydali bowiem rozporządzenie, że nawet najmniejsze dziecko trzymane przez rodzica w nosidełku, nie będzie mogło "wejść" na areny Igrzysk bez wejściówki.

Przewidziano oczywiście takie za symbolicznego funta, ale jak się okazuje nie na wszystkie konkurencje. Głosy internautów w tej sprawie są podzielone.

Z jednej strony wytyka się organizatorom, że niemowle śpiące w nosidełku nie powinno być zobligowane do posiadania biletu, ale z drugiej ludzie piszą, że na arenach podczas zawodów jest taki hałas, że trzeba być niemądrym, aby tak małe dziecko zabierać ze sobą na sportowe zawody. Ta druga strona sporu uważa, że dzieci powinny zostać w domach z nianią - ci pierwsi twierdzą, że nie każdego na to stać.

Na olimpijskie zawody natomiast wstęp wolny będą miały zorganizowane grupy uczniów. Warunkiem jest to, że dana szkoła zgłosi wcześniej taką chęć i zarejestruje się na stronie komitetu organizacyjnego. Dla szkół z Londynu przeznaczono 125 tysięcy darmowych biletów, a 50 tysięcy dla tych spoza stolicy.