Rio 2016

Aktualności

Paweł Fajdek - nasz pewniak do złota!

- Trenuję tylko w jednym celu - żeby wygrywać. Mam nadzieję, że w Rio zrobię to kolejny raz. Tyle tylko, że w sporcie nie ma murowanych faworytów. Pewne jest tylko to, że ktoś ten medal musi zdobyć i obym był to ja - mówi 27-letni Paweł Fajdek, aktualny mistrz świata i Europy w rzucie młotem.

Paweł Fajdek/Fot.: Michał Krukowski/PKOl

- Środek przeciw komarom w bagażu do Rio spakowany?

- Pewnie! To jedna z najważniejszych rzeczy. Komary są tam ponoć mocną udręką. Od dawna nas na to uczulają. Nie ma co ryzykować i narażać się na utratę zdrowia przed tak ważną imprezą. Inna sprawa, że nie wiem czemu, ale wszystkie tego typu owady mnie lubią i gdziekolwiek jestem, lecą do mnie i kąsają.

- Obawia się Pan wirusa Zika?

- E tam, nie przesadzajmy. Jakbyśmy mieli bać się przeziębienia, to lepiej żebyśmy zostali w domu. Lecimy do Rio walczyć o najwyższe trofea. Nasze igrzyska, letnie, są raz na cztery lata, przygotowujemy się specjalnie pod nie. Wiadomo, jakby tam była wojna domowa, wtedy byśmy pewnie nie pojechali. Ale to tylko komary, tylko przeziębienie, tylko wirus Zika. Tak do tego podchodzę. Nie każdy zaraz ma zachorować.

- Jedziecie po trofea... Pan po złoty medal. Patrząc na Pana wyniki, inny kolor medalu, nie wspominam o jego braku, będzie porażką.

- Biorąc pod uwagę mój start na igrzyskach w Londynie, to jakikolwiek medal będzie sukcesem. Od tego trzeba zacząć. Mam nadzieję, że wszyscy pamiętają, co wydarzyło się cztery lata temu i nie będą aż tak zachłanni. No, ale jasne, mam ambicje, nie będę zakłamywał rzeczywistości. Trenuję tylko w jednym celu - żeby wygrywać. Mam nadzieję, że w Rio zrobię to kolejny raz. Tyle tylko, że w sporcie nie ma murowanych faworytów. Pewne jest tylko to, że ktoś ten medal musi zdobyć i obym był to ja.

- Ale w Londynie wszystkie trzy próby Pan spalił. Nie boi się Pan, że jak w Rio wejdzie do koła...

- Przerwę ci, bo wiem do czego zmierzasz. Nie, nic takiego nie zaprząta mi głowy. To było cztery lata temu. Od tamtej pory dwukrotnie zostałem mistrzem świata, miesiąc temu mistrzem Europy. Ma za sobą jakieś 30 wygranych zawodów z rzędu. Naprawdę w tym czasie było tyle trudnych konkursów, że wiem, jak sobie z nimi radzić. Sytuację z Londynu będzie mi bardzo trudno powtórzyć. Nawet trudniej niż wygrać igrzyska.

- Odważnie. Czyli jedzie Pan po złoto?

- Tak. Jeśli ktoś powie, że odbiła mi sodówka, to jest w błędzie. To podstawowa motywacja sportowca. Od najmłodszych lat byłem uczony, że jeśli tylko uczciwie się pracuje, to można stać się najlepszym. Tego się trzymam, wierzę w siebie i w Rio zamierzam zostać mistrzem olimpijskim.

- Jak rywale patrzą na Pana wyniki?

- To ich trzeba pytać. Ja robię to samo od 15 lat - trenuję. Mam wrażenie, że inni za dużo wydziwiają podczas ćwiczeń. Należy robić proste rzeczy, ale bardzo dokładnie. Być może to łatwo brzmi, ale trzeba się temu poświęcić. Nie wiem czy ja mam do tego większą smykałkę, więcej talentu, czy więcej pracy w to wkładam. Jeśli wygrywam zawody, to się nad tym nie zastanawiam. Zacznę, gdy przyjdą porażki. A taki moment na pewno kiedyś nadejdzie. Wtedy będę kombinował co zrobić, by znów być najlepszym.

- Pana przygotowania idą zgodnie z planem?

- W pierwszej połowie lipca przyplątały mi się drobne dolegliwości. Ból zatok, gardła. Trochę się z tym męczyłem, bo nie mogłem brać antybiotyków, żeby nie osłabić organizmu. Czasu do startu miałem jednak wystarczająco, żeby doprowadzić organizm do pełni sił. Dwa tygodnie spędziłem w Spale, gdzie celem było dojście do pełni sił, wykonania mocniejszych treningów. Do Rio ruszam 8 sierpnia, ostatni weekend spędzę więc w domu. Natomiast w Brazylii zajęcia będą lżejsze, wprowadzimy więcej luzu, żeby łapać formę i tak, by jej szczyt przyszedł na zawody. Szkoda tylko, że tak długo będę musiał na nie czekać, bo aż do 19 sierpnia.

Tomasz Biliński (AIP)
Fot.: Michał Krukowski/PKOl

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij