Rio 2016

Aktualności

Pierwsza porażka siatkarzy

Spotkanie z Rosją miało być meczem o 1. miejsce w grupie B turnieju siatkarzy. Polacy ulegli "Sbornej" po pięciosetowej walce. To była pierwsza porażka biało-czerwonych w Rio de Janeiro. Z potknięcia zespołu prowadzonego przez Stephane'a Antigi skorzystała Argentyna. Jednak o kolejności zdecydują ostatnie mecze grupowe, które odbędą się w poniedziałek.

Bartosz Kurek/Fot.: Bartłomiej Zborowski

- Mamy cztery dni do ćwierćfinału. Drużyna jest w bardzo dobrej formie, więc ze spokojem czekamy na ten mecz. Jest spokój, wszyscy są zaangażowani, skoncentrowani i gotowi na każdego rywala - mówi trener polskich siatkarzy Stephane Antiga.

- Zagraliśmy dobry mecz, choć był on dziwny, bo w pierwszych trzech setach każda drużyna łatwo zwyciężała. Poziom był wysoki. Ciężko było blokować Rosjan. Szkoda, bo fizycznie wytrzymaliśmy bez problemów pięć setów. Wydawało mi się, że oni szybciej opadają z sił. Niestety tego nie wykorzystaliśmy - mówi Antiga, który chwali Bartosza Kurka. - Grał kapitalnie, a jego ataki były imponujące. To jednak nie wystarczyło. Antiga przez cały turniej podkreślał, że ważne jest, by wygrać grupę i zdania nie zmienia. - Dobrze byłoby zająć pierwsze miejsce w grupie. Jeśli się nie uda, nic się nie stanie. Nie wiemy, co się stanie w grupie A. Pierwsze miejsce może nie oznaczać łatwiejszego rywala w ćwierćfinale - dodaje. - Ta porażka nic nie zmienia. Najbardziej pozytywną informacją po tym meczu jest to, że fizycznie nasz zespół jest przygotowany bardzo dobrze. Jest gotowy na ostra walkę do końca turnieju - dodaje. Polski selekcjoner był zachwycony grą Siergieja Tietiuchina. - Jestem pod wrażeniem jego gry. On jest starszy ode mnie - mówi.

- Jeśli nie będziemy na pierwszym miejscu, to awansujemy z drugiego, nie ma tragedii. Egipt jednak jest w stanie urwać seta Argentynie. Wiem z doświadczenia klubowego, że nie jest łatwo wygrać 3:0, gdy nie może się stracić seta - mówił Karol Kłos.

Mateusz Mika/Fot.: Bartłomiej Zborowski

- Nie wiem, czemu ten mecz był taki dziwny. Może dlatego, że kilka spotkań już mamy w nogach i kiedy odskakiwaliśmy to wygrywaliśmy i na odwrót. Nie mam jednak pojęcia, czym to było spowodowane. Trochę szkoda, bo mieliśmy swoje szanse. Do samego końca chłopaki próbowali to wyciągnąć, ale nie wyszło - dodał Kłos. Środkowy polskiej reprezentacji nie rozpacza z powodu pierwszej porażki w Rio de Janeiro. - Mamy ćwierćfinał, więc najważniejsze mecze dopiero przed nami. Najważniejsze, żeby wygrać z Kubą 3:0, a później już ćwierćfinał, który podczas igrzysk jest loterią. Najpierw wygrajmy mecz z Kubą - mówił gracz PGE Skry Bełchatów. Środkowy, który w trakcie meczu został zmieniony przez Piotra Nowakowskiego, chwalił szczególnie Bartosza Kurka. - To był mecz Bartek Kurek kontra reprezentacja Rosji. Zagrał świetny mecz i to w głównej mierze dzięki niemu udało się doprowadzić do tie breaka - mówił Kłos.

- Źle zaczęliśmy tego tie-breaka, straciliśmy kilka punktów i Rosjanie objęli kontrolę. A oni lubią grać, kiedy prowadzą, to ich nakręca. Udało nam się podgonić pod koniec, ale przeciwnik okazał się lepszy - powiedział po przegranym 2:3 meczu z Rosją polski siatkarz Mateusz Mika.

W trzech pierwszych setach na boisku nie było walki, bo jedna z drużyn dominowała - w pierwszym i trzecim Rosjanie, a w drugim Polacy. - Rzeczywiście, dziwnie wyglądał ten mecz, ale taki był. Zagraliśmy poza pewnymi momentami dobrze i z tego możemy być zadowoleni. Walczyliśmy do samego końca, ale się nie udało. Siatkówka jest teraz bardzo wyrównana, w dodatku Rosjanie są teraz bardzo mocną ekipą, więc nie jest to żaden wstyd z nimi przegrać dodał Mika. Polacy nadal mają jeszcze szansę na wygranie grupy, ale muszą w poniedziałek pokonać Kubę wyżej, niż Argentyna Egipt. Mecz Argentyńczyków, którzy w tej chwili są liderem grupy, odbędzie się wcześniej. - Poczekajmy, co zrobi Argentyna. A my bez względu na wynik tego meczu chcemy wygrać 3:0 - powiedział Mika.

POLSKA - ROSJA 2:3 (-18, 16, -18, 22, -13)

POLSKA: Mika 8, Kłos 1, Łomacz, Kubiak 6, Bieniek 9, Kurek 31, Zatorski (libero) oraz Buszek 5, Nowakowski 2, Konarski, Drzyzga. Punkty: atak - 62, blok - 8, zagrywka - 5, po błędach rywali - 24.

AIP
Fot.: Bartłomiej Zborowski

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij