Soczi 2014

Aktualności

K.Stoch: "Ten medal dedykuję żonie"

Kamil Stoch po olimpijskim konkursie na dużej skoczni wpisał się nie tylko do historii polskiego sportu, ale także światowego. Jest trzecim skoczkiem narciarskim, po Mattim Nykaenenie i Simonie Ammannie, który na jednych igrzyskach sięgnął po dwa złote medale.

Kamil Stoch mistrzem olimpijskim!/Fot.: Szymon Sikora- W ogóle to do mnie nie dociera. Czuje się jakbym wygrał zawody, konkurs Pucharu Świata, tylko tu punktów nie dodają. Wiem, że zepsułem ten drugi skok. Był zbyt agresywny. Odbicie było skierowane za mocno do przodu, potem walczyłem o przetrwanie w powietrzu, żeby wyciągnąć z niego jak najwięcej i się udało - powiedział na konferencji prasowej szczęśliwy Kamil Stoch.

Jednak nie obyło się bez nerwów. Po drugim skoku Kamila, wszyscy zgromadzeni na skoczniach RusSKi Gorki i przed telewizorami mieli stresujące chwile, zanim ogłoszono wyniki. - Moja pierwsza myśl po wylądowaniu po drugim skoku była taka, że będzie ciężko. Nie wiedziałem co będzie, wiedziałem tylko, że ciężko będzie wygrać. Te chwile się dłużyły, to jest mordęga dla zawodnika. Ale Jasiek (Ziobro - przyp. red.) wyszedł i powiedział: pełen spokój, olimpijski spokój. Ja mówię do niego: jaki spokój...?! - relacjonuje Stoch.

- Jakby się nie udało stanąć na podium, to chyba trochę byłbym rozczarowany, że było blisko, że dużo zrobiłem w pierwszej serii. Natomiast jakbym był drugi, albo trzeci to i tak bym się cieszył. Medal to jest medal, a dwa medale indywidualnie to jest spoko. Bałem się tylko, że przez warunki atmosferyczne te zawody nie będą sprawiedliwe, że będą wypaczone. Po części była to loteria, ale nie wypaczyło to całego konkursu.

- Rano denerwowałem się bardzo, ale moja żona zrobiła mi taką niespodziankę przyjeżdżając tu, że zbierałem szczękę przez pół dnia. Nie będę opowiadał szczegółów, ale wyskoczyła jak…, jak Ewa ze skrzyni. To, że tu przyjechała, zrelaksowało i odciągnęło mnie od stałego myślenia zawodów.

To była złota sobota polskiego sportu. Wcześniej, nad brzegiem morza czarnego złoty medal olimpijski wywalczył polski panczenista Zbigniew Bródka. - Cieszę się, że to jest nasza złota sobota. Łyżwiarstwo, jak i sam Zbyszek Bródka zasłużył sobie na ten medal. Jak do tej pory mamy w Soczi same złote medale i było by spoko, jakby dalej były same złota.

Ewa Stoch/Fot.: Szymon SikoraWalka o złoto Kamila na skoczni olimpijskiej rozgrywała się do końca w rywalizacji z niewiarygodnie świetne dysponowanym Japończykiem, dla którego są to siódme już igrzyska olimpijskie. - Noriaki Kasai to niesamowity zawodnik. Tu nie ma znaczenia wiek, ale to co chcemy osiągnąć. Jeśli czujemy się na siłach to powinniśmy to dalej robić, sport jest dla wszystkich. Ja nie wiem co będę robił za kilkanaście lat, ale mam nadzieję, że coś co będzie mnie cieszyło.

- Jeszcze przed nami jedne ważne zawody. Do mnie wciąż nie dociera to co tu zrobiłem i to chyba dobrze, że tak jest, bo tam też musimy powalczyć. Do konkursu drużynowego trzeba podejść normalnie jak do innych zawodów. Każdy musi tu wykonać swoją pracę. Nie da się walczyć lub skoczyć za kogoś. Wiem, że możemy w tym konkursie powalczyć - dodał Kamil Stoch.

- Mam nadzieję, że nic się teraz w moim życiu nie zmieni po tych sukcesach. Dla mnie niesamowite jest to, że tym co mnie cieszy, mogę sprawiać innym przyjemność. Chcę dalej skakać na nartach, chcę żeby mnie to cieszyło, a nie męczyło. Ten medal dedykuję swojej żonie za wszystkie poświęcenia i wyrzeczenia moje względem jej i jej względem mnie - zakończył podwójny mistrz olimpijski, polski mistrz olimpijski.

www.olimpijski.pl/Tomasz Piechal
Fot.: Szymon Sikora

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij