Soczi 2014

Aktualności

"Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz"

Trener reprezentacji Adam Kołodziejczyk podsumował start biathlonistek w XXII ZIO Soczi 2014. Zdaniem szkoleniowca zawodniczki zajęły lepsze miejsca niż na poprzednich ZIO, a piątkowe felerne strzelanie Krystyny Pałki nie było jej winą.

Trener Adam Kołodziejczyk/Fot.: Szymon Sikora- Podejrzewam, że to pierwsze strzelania Krysi, to mogła być jakaś awaria karabinu lub urządzeń celowniczych. Zresztą już miała ona taką sytuację w tym sezonie. Wtedy okazało się, że faktycznie na trasie była uderzona w te przyrządy, a to jest wszystko delikatne i każdy upadek czy też potrącenie może je przestawić. Może to miało miejsce przy rozpakowywaniu przed zawodami już po przestrzeliwaniu, bo te wszystkie strzały były w jednym miejscu. Ona tego nie widzi bez lunety, więc nie wie dokładnie, gdzie trafiała - powiedział szkoleniowiec biathlonistek.

- Strzały były na dole, na piątej godzinie, ale to jest w naszym żargonie 8-10 skoków w porównaniu do tego co było przed zawodami. Moim zdaniem to był problem z karabinem, bo te korekty, które wprowadziliśmy są minimalne, a jej strzelanie było bardzo niecelne - tłumaczył.

- Przy strzelaniu było na stojąco ta tarcza jest, można powiedzieć, olbrzymia - pole trafienia 11 cm. W przypadku pozycji leżącej jest to tylko 4,5 cm. Dlatego uważam, że to wina karabinu bądź uderzenia w niego, nie sądzę żeby Krysia popełniła taki błąd jak początkujący zawodnik. To byłby błąd postawy, którą można zmienić i Krysia doładowując pociski dodatkowe już zmieniała postawę. Jakby tu tkwił problem, skorygowała by go - oświadczył Kołodziejczyk.

- Na pewno była dziś duża szansa, wystarczy odjąć sobie ten czas za rundy karne. Uważam, że byliśmy jednym z najrówniejszych zespołów, ale cóż... Francuzki też były stawiane w roli faworytek i nie ukończyły, bo miały kontuzje na pierwszej rundzie. Zdarza się, to jest sport. Mam nadzieję, że Krysia szybko się pozbiera po tym wszystkim.

Poproszony przez dziennikarzy, trener Kołodziejczyk ocenił start polskich biathlonistek w Soczi. - Szkiełko i oko ocenia. Podczas ostatnich igrzysk też mieliśmy 5. i 7. miejsce, bo teraz Monika Hojnisz awansowała na 5. pozycję po dyskwalifikacji niemieckiej zawodniczki. Na poprzednich igrzyskach nie było jednak tylu wysokich miejsc, jakie mieliśmy tu w Soczi. Są to jeszcze choćby 10. miejsce Krysi, 12. Moniki, czy 7. Weroniki. Podsumowując, nasze zawodniczki zajęły tu lepsze lokaty w porównaniu do Turynu i Vancouver. Jednak brakuje kropki nad "i". Wszyscy by chcieli medali, bo tamten sezon wzmógł apetyty, choćby po dwóch medalach na MŚ w Novym Meście. Będziemy dalej pracować nad tym wszystkim - zadeklarował trener.

Trener Adam Kołodziejczyk/Fot.: Szymon SikoraZdaniem Kołodziejczyka, mimo iż przestrzeliwanie i treningi odbywały się z reguły za dnia, a zawody wieczorem, polska ekipa była przygotowana do strzelania przy sztucznym świetle. - Uważam, że nie popełniliśmy błędów przy strzelaniu na treningach. Specjalnie zostawaliśmy dłużej, żeby jedna tarcza była oświetlana sztucznym światłem tak jak jest podczas zawodów. Przerabialiśmy to kilka razy. Większość zawodów była rozgrywana właśnie wieczorami. Krysia poza tym pokazała na igrzyskach, że potrafi strzelać, bo dwa biegi miała na zero. Jednak kiedy karabin przestawiony jest mocno i to o kilka centymetrów, to zawodnik nic nie może zrobić… Regulowała postawę, ale to nic nie dało - tłumaczył postawę Pałki, broniąc zawodniczkę.

- Krysia była załamana po biegu, na pewno się popłakała. Szkoda, że to się stało na igrzyskach, ale podobnie dziś rano nasza skicrossistka też upadła i nie zakwalifikowała się dalej. Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz... - powiedział.

Po pierwszych startach Krystyna Pałka oznajmiła, że nie trafiła z formą na igrzyska. - Jeśli chodzi o nietrafienie z formą to na pewno byłaby to nasza, trenerów wina, nie zawodniczek. Przecież to my je przygotowujemy i zawsze chcemy przecież zrobić to jak najlepiej. Nam udało się to w 50%, bo Monika i Weronika biegały dobrze i uzyskiwały jedne z najlepszych czasów. Jednak, kiedy zawody odbywają na takich specyficznych obiektach i miejscach jak tu, to bardzo trudno osiągnąć założony cel. Przecież wiele znakomitych zawodniczek poległo podczas tych igrzysk. A ośmielę się powiedzieć, że prowadzili je lepsi trenerzy niż my - dodał Kołodziejczyk.

Monika Hojnisz/Fot.: Szymon SikoraZapytaliśmy trenera także o ocenę występu zawodniczek i ewentualne wyróżnienie którejś z nich. - Okazało się, że najlepiej wypadła tu Monika, bo miała najlepsze miejsca. W punktacji IBU Monika zajmuje 12. miejsce wśród wszystkich zawodniczek startujących w igrzyskach, także to jest wysoko. Przed nią jest 10 medalistek i dwie zawodniczki, które medali nie wywalczyły indywidualnie, więc ona jest jakby pierwsza w kolejności do krążka. Wysoko jest także Weronika. Według tej punktacji ma 18. miejsce. Jej w sprincie zabrakło 2 mm i jakby trafiła to była szansa na podium. A dalej: Monika dwa niecelne w biegu na dochodzenie - była szansa na medal, w biegu masowym także. Zresztą w każdym biegu praktycznie te szanse mieliśmy. Dziś żeby nie te karne rundy Krysi, to także wystarczy odjąć sobie 2 minuty i zobaczyć, gdzie moglibyśmy być. Widać, że dziewczyny dobijają się do tej czołówki światowej, warunki mają stworzone bardzo dobre - zapewnił.

- Na tych igrzyskach, za Kamilem Stochem, Justyną Kowalczyk, 4. miejscem drużyn skoczków, mamy 5. i 6. wynik w Polskiej Reprezentacji, a miejsca Moniki Hojnisz to świetny prognostyk na przyszłość. Jestem jednak trochę rozczarowany, że nie udało nam się zdobyć krążka. Na pewno będę to bardziej rozpamiętywał niż zawodniczki, ale to dobrze, bo one powinny żyć dniem kolejnym i nie rozpamiętywać tego za długo - powiedział na zakończenie trener Adam Kołodziejczyk.

www.olimpijski.pl/Tomasz Piechal
Fot.: Szymon Sikora

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij