Soczi 2014

Aktualności

Dyskwalifikacja Bachledy-Curuś w Adler Arenie

Nasza najbardziej doświadczona panczenistka Katarzyna Bachleda-Curuś została zdyskwalifikowana po biegu na 3000 m, w którym uzyskała znakomity, siódmy czas (4:06.73) i zajęłaby najlepsze w karierze miejsce na swoich trzecich igrzyskach.

Dobry występ Katarzyny Bachledy-Curuś w Adler Arenie / fot.: Szymon SikoraPolka, jadąca w parze z jedną z legend łyżwiarstwa szybkiego, Czeszką Martiną Sablikovą, bardzo ostro zaczęła dystans, ale później dwukrotnie przekroczyła linię rozdzielająca tory. O decyzji sędziów nasza zawodniczka dowiedziała się w trakcie rozmów z dziennikarzami w Mixed Zone i zrozpaczona nie była już w stanie dalej odpowiadać na pytania...

Na szczęście panczenistki w niedzielne popołudnie dopiero rozpoczęły rywalizację w Soczi. 34-letnia Zakopianka będzie miała zatem jeszcze kilka okazji do rehabilitacji, zwłaszcza na swoim koronnym dystansie 1500 m, a przede wszystkim w drużynie, która bronić będzie brązu z Vancouver.

W biegu na 3000 m mieliśmy maksymalną, trzyosobową reprezentację. Na miarę swoich możliwości wypadła w stojących wynikowo na bardzo wysokim poziomie zawodach Natalia Czerwonka, która z czasem 4:13.26 zajęła 16. miejsce. - Stać mnie było na czas w okolicach 4:10, bo tak jeździłam w Pucharze Świata w tym sezonie, raz byłam nawet w dziesiątce, więc jest lekki niedosyt - powiedziała po biegu 25-letnia zawodniczka z Lubina. - Nie starczyło mi sił na dwa ostatnie kółka, ale dałam z siebie wszystko. To są igrzyska, każdy tu zaczyna va banque, licząc na to, że uda się dojechać. Nie ma się co czaić - jak się uda, to super, a jak nie to trudno... W czwartek mam bieg na tysiąc metrów i myślę, że będzie lepiej.

Natomiast po Luizie Złotkowskiej można się było spodziewać rezultatu o kilka sekund lepszego niż 4:14.19, co dało 18. pozycję. - Jestem umiarkowanie zadowolona z tego biegu – powiedziała 27-letnia warszawianka. - Lód jest tutaj bardzo wymagający i wiele zawodniczek, które ostro zaczynają, później praktycznie "betonuje" i kończą znacznie wolniej. Ja "spadałam" z okrążenia na okrążenie o jakieś półtorej sekundy. Liczyłam na miejsce w pierwszej piętnastce, w Pucharze Świata jestem aktualnie trzynasta, taki jest mój poziom w tym roku. To i tak jest ogromny postęp w stosunku do igrzysk sprzed czterech lat. Igrzyska to specjalne zawody - dałam z siebie wszystko i nie mam sobie nic do zarzucenia. A dziś właściwie startowałam... drugi dzień z rzędu, bo przecież wczoraj dopingowałam mojego chłopaka, Janka Szymańskiego. Bolały mnie potem wszystkie mięśnie mimiczne twarzy.

Najwyższe miejsce na podium w Adler Arenie jest na razie pomarańczowe. W sobotę - całkowicie, bo Holendrzy zdobyli wszystkie medale w biegu panów na 5000 m. W niedzielę - tylko najwyższy stopień, na którym stanęła Irene Wüst, uzyskując znakomity na nizinnym torze czas 4:00.34. Holenderka wyprzedziła o 1.61 Martinę Sablikovą, która nie obroniła tytułu, ale wywalczyła piąty medal na swych trzecich igrzyskach, choć w Czechach… nie ma toru do jazdy szybkiej na łyżwach (nie toru krytego - toru w ogóle!). Brąz niespodziewanie dla Olgi Graf (-3.13). Rosjanka nie pozwoliła zdobyć dziesiątego medalu olimpijskiego blisko 42-letniej Claudii Pechstein. Na swych szóstych (!) igrzyskach Niemka na razie zajęła tylko 4. miejsce (-4.92).

Dla wszystkich trzech naszych łyżwiarek 3000 m było głównie przetarciem przed wyścigiem drużynowym, w którym będą bronić medalu z Vancouver, zdobytego praktycznie w tym samym składzie (Czerwonka, która wtedy była rezerwową, teraz pewnie wymieni się rolami w zespole z Katarzyną Woźniak). Rywalizacja teamów męskich i kobiecych, w której cicho marzymy o dwóch medalach, zakończy 22 lutego olimpijską walkę w łyżwiarstwie szybkim w Adler Arenie. Łącznie w 12 konkurencjach (6 męskich + 6 kobiecych) udział bierze 180 panczenistów z 23 państw (86 pań i 94 panów), w tym 10 biało-czerwonych (6+4).

www.olimpijski.pl /Tomasz Wolfke
Fot.: Szymon Sikora

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij