Inne

Adam Krzesiński: „Najważniejszy jest sport”

– Tego lata w Tokio zastała nas ekstremalna aura. Europejczycy nie są przyzwyczajeni do takiej pogody. Sportowcy o tym wiedzą i przygotowują się na takie trudności – mówi Adam Krzesiński, sekretarz generalny PKOl, dwukrotny medalista olimpijski w szermierce w rozmowie z dziennikarzem Przeglądu Sportowego.

Fot.: Szymon Sikora/PKOl

– Czego wypada życzyć sportowemu stulatkowi?


– Dwustu lat! Ale też rozwoju i nowych wizji. Świat sportu i olimpizmu się zmienia, więc PKOl również powinien iść z duchem czasu.

(…) – A my, Polacy, jak się odnajdujemy w tym wyścigu postępu?

– To zależy, na jakiej płaszczyźnie. W Polsce nie wszystkie nowe sporty młodej generacji są wystarczająco spopularyzowane. Niektóre zostały z tyłu, nie mamy w nich sukcesów. Ale to nie PKOl odpowiada za rozwój sportu w kraju. Naszym zadaniem jest zabezpieczanie udziału reprezentacji w igrzyskach i innych zawodach pod auspicjami MKOl. Za przygotowania i szkolenia, wybieranie trenerów, nabór i tym podobne odpowiadają związki sportowe. Ale chociaż nie mamy aż takiego wpływu na kierunek rozwoju sportu w kraju, to staramy się otwierać środowiska na to, co dzieje się w centrali olimpijskiej. Pokazujemy i tłumaczymy. Tak na przykład było z dokumentem Agenda 2020 – wprowadzonym pięć lat temu pakcie o reformacji ruchu olimpijskiego tak, by igrzyska stały się zrównoważone, mądrze planowane, opłacalne i mające pozytywny wpływ na region w wymiarze wieloletnim. I co się okazało? Organizatorzy różnych imprez na terenie Polski zyskali świadomość i coraz częściej starają się planować swoje wydarzenia, mając na uwadze wytyczne MKOl. To zawsze coś dobrego, niezależnie od skali przedsięwzięcia. 

– Igrzyska w Tokio, zaplanowane na lato 2020, będą już ideałem mądrej organizacji?

– Japończycy zastosowali się do wielu zaleceń Agendy, ale nie mogli zrobić wszystkiego, bo decyzja o przyznaniu im igrzysk zapadła w 2013 roku, a pierwsze plany przeprowadzenia tych zawodów nakreślono pewnie około 2010 r. Wtedy jeszcze nikt o tym nie myślał, byliśmy świeżo po przepłaconej edycji w Pekinie. Dziś nie ma już zapędów, by się pokazać za wszelką cenę. Uważam, że ta polityka krojenia zawodów pod możliwości i skromność jest słuszna. Na koniec i tak najważniejszy jest sport, a nie otoczka. Jedyny naprawdę istotny element, poza zawodami, to komunikacja i logistyka. To, by nikt nie miał problemów z dotarciem na trening czy występ, jest podstawą. Ale wyżywienie? Program towarzyszący? Hotele? To da się robić za rozsądne pieniądze. Zresztą wioski olimpijskie tworzy się w taki sposób, by później dało się je zmieniać w kampusy studenckie czy osiedla mieszkaniowe.

– 250 dni – to czas, w którym PKOl ma w Tokio wszystko sprawdzone, czy rekonesanse trwają? 

– Wielokrotnie byliśmy już na miejscu. Widzieliśmy obiekty, rozmawialiśmy z organizatorami. Współpracujemy z Japończykami, Departamentem Obsługi Krajowych Komitetów i mamy rękę na pulsie. Nic nas na razie nie niepokoi. Nie ma opóźnień, a wręcz odwrotnie – wiele spraw jest nawet kończonych przed harmonogramem. Jeśli chodzi o sportowców, to zawodnicy mają już w wielu przypadkach zaliczone rekonesanse. Każda dyscyplina starała się tam przeprowadzić testowe zawody, a kadry np. zgrupowania. Wszyscy, którzy chcieli, mogli lub będą mogli tam pojechać. Wnioski po wizytach są różne. Już wiem, że niektórzy narzekali na odległość wiosek olimpijskich od obiektów. Trenerzy rozważają wynajęcie hoteli bliżej aren. Staramy się w tym pomagać, ale trzeba też pamiętać, że oprócz wygody liczy się także bezpieczeństwo. Wprawdzie nie spodziewam się w Japonii aktów terroryzmu, jednak dodatkowa troska, którą zapewnia m.in. korzystanie z oficjalnego transportu, jest lepsza niż puszczanie sportowców samopas. Funkcjonując poza wioską, narażają się też na większe zamieszanie wokół ich osób. Niemniej nie mówimy „nie”. Mówimy: „Zastanówcie się dobrze”.

Czyt. całą rozmowę

www.olimpijski.pl/Przegląd Sportowy
Fot.: Szymon Sikora/PKOl

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij