Soczi 2014

Aktualności

Riemen-Żerebecka: "Celem była ósemka"

Karolina Riemen-Żerebecka, polska narciarka uprawiająca ski cross, zakończyła swój udział w XXII ZIO Soczi 2014 na fazie ćwierćfinałowej.

Karolina Riemen-Żerebecka zakończyła swój udział w XXII ZIO Soczi 2014 na fazie ćwierćfinałowej / fot.: Szymon Sikora- Może to zabrzmi śmiesznie, ale podczas przejazdu kwalifikacyjnego, na drugiej skoczni coś wpadło mi do oka i nic nie wiedziałam - powiedziała Riemen-Żerebecka. - Do tego padający deszcz utrudniał widoczność oraz ta mgła. Tam jednak wszystkie zawodniczki się kwalifikowały, chodziło tylko o ustawienie drabinki przejazdów.

Polka w swoim kolejnym wyścigu w 1/8 finału była druga i awansowała dalej. Riemen-Żerebecka zakończyła jednak zmagania na ćwierćfinale. - Jechałam po prostu gorzej od wszystkich, dlatego nie udało się awansować. Przez kiepski start dużo skoczni przeskakiwałam, lądowanie mnie zwalniało. Przed drugą uciętą bandą wylądowałam za daleko na skoku i bardzo nisko przysiadłam. Potem jest tam taki "roler" duży, na którym prawie się wywróciłam. Potem nie miałam już szans dogonić rywalek - zrelacjonowała Karolina.

Jak powiedziała polskim dziennikarzom zawodniczka, ćwierćfinał nie był jej celem, chciał więcej, ale…

- Celem moim na dziś była ósemka. Trudno, chciałam lepiej, ale się nie udało. To są jedne zawody, mamy tylko jeden start i nie ma szans się pokazać niestety drugi raz. Oczywiście, to są igrzyska i dla wielu są to najważniejsze zawody. Może i są, ale trudno. Następny jest Puchar Świata.

Na końcu ćwierćfinałowego przejazdu Polka wywróciła się, i choć jechała ostatnia, to upadek całkowicie przekreślił jej szanse na awans do półfinału. - Złapało mi krawędź. Tam jest taka bardzo zdradliwa banda. Dlatego że jest bardzo stroma i bardzo łatwo stracić równowagę, trzeba na nią wjechać bardzo szeroko na nogach. Jak się złapie krawędź, to podcina po prostu nartę jedną w drugą.

Polka dziś traciła na startach, ale jak twierdzi nie był to najważniejszy aspekt na trasie. - To prawda, że miałam słaby start, ale tu on nie był najważniejszy. Cała trasa miała wiele możliwości do wyprzedzania. Coś jednak nie poszło. Nie była to moja najlepsza jazda i wiem o tym, ale trudno, tak się dzieje czasem. Dałam z siebie wszystko - zakończyła Karolina Riemen-Żerebecka.

www.olimpijski.pl/Tomasz Piechal
Fot.: Szymon Sikora

Sponsor Strategiczny

Sponsor Generalny

Sponsor Kolekcji
Olimpijskiej

Główny Partner Medyczny

Oficjalny przewoźnik

Partnerzy PKOl


Partnerzy Medialni PKOl

Partner Młodzieżowej
Reprezentacji

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij